Obserwatorzy

niedziela, 28 maja 2017

Ognisty maj

Danutka wymyśliła, że w maju ma być ogniście
Oczywiście nie miałam zielonego pojęcia co zrobię, zresztą cały czas siedzę w karteczkach komunijnych i ślubnych, a tu raczej ognisty nie pasuje, a na inną nie miałam ani czasu ani ochoty, bo nie lubię robić do szuflady;) Pomyślałam, że w ostateczności zrobię jakąś bransoletkę, tych nigdy dość.

Plany się zmieniły, kiedy to Filip(mój wnusio) poprosił mnie o karteczkę na urodziny koleżanki. Okazało się, że Armina lubi Myszkę Minnie, no i już zaświeciła mi się żaróweczka jak u Pomysłowego Dobromira;) Co prawda w życiu bym nie wykorzystała czarnego koloru na kartce, szczególnie dla dziecka, ale wytyczne zmusiły i powiem Wam że nawet mi się podoba, wyszło takie ogniste flamenco;)
Myszka znaleziona i wydrukowana z Internetu. Tła i sukienka to kolor czerwony, tylko aparat potraktował go jako róż:(
Na dowód, że aparat przekłamał - zdjęcie myszki, którą wydrukowałam. Pewnie styki mu się przegrzały od tego ognia;)





Mam nadzieję że karteczka spełnia kryteria, a dla mnie najważniejsze, że Filip powiedział - "o taką właśnie mi chodziło";)

Co do moich upodobań do tych kolorów to...  w pracach, szczególnie w karteczkach,  wolę delikatniejsze, ale w szafie, mam mnóstwo czarnego, zdarza się też czerwony, nie mam za to ani żółtego ani  pomarańczu. Włosy też mam w różnych odcieniach czerwieni;) Oczywiście nie jest to mój naturalny kolor, kiedys byłam myszowatą szatynką, ale w pewnym wieku trzeba się podkolorować;)
Uwielbiam pieczenie kiełbasek na ognisku. Sezon juz rozpoczęty, w ubiegłą sobotę było pierwsze ognisko, niestety, mimo że robiliśmy na podwyższonej blasze, ślad został, ale trawa odrośnie, a wspomnienia zostaną;)

Jak ogniście to ogniście, mam nadzieję że Danusia nie pogoni mnie jak pokażę ogniste kolorki w ogrodzie;) To tulipanki papuzie, które okazuje się, że są najtrwalsze.


Uff, chyba wyszło wystarczająco ogniście, do tego jeszcze ten upał za oknem... na szczęście w domu mam dwóch strażaków, Danusia też załatwiła Stefanowi pomocników, więc wszystko pod kontrolą;)
Miłej niedzieli Wam życzę:)

sobota, 27 maja 2017

Kartki na Komunię Św. cz.5

Nic nowego, bo wciąż siedzę w kartkach. Dziś część z robionych na 21 maja, mam nadzieję że Was nie zanudzę;) Staram się pokazywać partiami, ale zrobionych kartek, i to nie tylko na Komunię, mam ogrom:(

Pierwsza dla mojej koleżanki, której wnusia szła do Komunii Św., czyli musiała być taka prosto od serca. Jest większego formatu i w kopercie 3D z dwuwarstwowym sercem i imieniem.








By Was nie zanudzić pokażę jeszcze tylko dwie z księgami, pozostałe innym razem...



Ogrodu nie mam kiedy dopieścić, bo albo kartki, albo dokumenty:( Dziś znów muszę skosić trawniki... kurcze, już trzeci raz, kto tej trawie kazał tak rosnąć;)
Moja duma, rabata z różanecznikami, będzie do zlikwidowania:( Azalie zmarzły, a rododendrony zachorowały:(



Na szczęście w innych miejscach busz;)



Miłego dnia:)

poniedziałek, 22 maja 2017

Kartka z sercem...

... czyli wpadam szybciutko z kartką na zabawę u Uli.
Już myślałam że nie dam rady, bo co prawda siedzę po uszy w kartkach, ale nie na Boże Narodzenie;)
W maju ma być serce, no to jest;) Takie proste, delikatne, ale serce.
 Tapeta od Danusi, dzwoneczek od Ani, gałązki od Oli;)

Została mi jeszcze tylko ognista zabawa u Danusi, ale z nią chyba wpadnę (o ile coś zrobię, bo jeszcze nie mam pomysłu, a przede wszystkim czasu) w ostatnich dniach.
Pozdrawiam Was cieplutko i zmykam do innych kartek:)

niedziela, 21 maja 2017

Pamiątka Bierzmowania

W mijającym tygodniu nie tylko karteczkami się zajmowałam;)
Koleżanka poprosiła mnie o wyszywany obrazek na Pamiątkę Bierzmowania.
Wzorek prosty i szybki,wygrzebany gdzieś w czeluściach Internetu. Niestety sprawił mi trochę kłopotu. Po pierwsze jakość wydruku była okropna, rozmazana. Po drugie - wyszywanie złotą nitką...wrrrr,;) Trzecia sprawa to kwestia rozrysowania liter, by nie były za duże w stosunku do obrazka, a jednak czytelne.
No cóż,jakoś przebrnęłam...Koleżance się podobał, a co najważniejsze podobał się Jej M.,czyli Chrzestnemu.

I oprawiony...

Wczoraj od rana do wieczora szalałam w ogrodzie;) Pot spływał strumieniami, jestem wykończona, ale szczęśliwa. Oczywiście to niekończąca się praca, ale ona właśnie nadaje życiu sens.
Dziś, co mnie niezmiernie cieszy, jest już o parę stopmi chłodniej, można odetchnąć.
Nie miałam czasu robić zdjęć, ale w ogrodzie tyle się dzieje, że i tak z dnia na dzień stałyby się nieaktualne.
Za to od rana podglądałam zaloty sierpówek;)





Modraszki niestrudzenie karmią pisklęta

Dziękuję Wam za odwiedziny i wszystkie komentarze i życzę miłej niedzieli:)


sobota, 20 maja 2017

Kartki na Komunię Św.cz.4

Witajcie! Przybywam znowu z kartkami;) Robię je w ilościach hurtowych, bo takie jest zapotrzebowanie, bałam się że w tym tygodniu polegnę, na szczęście dałam radę;) Powstały kartki na różne okazje, jednak na razie skupiam się na komunijnych, pozostałe zawsze zdążę pokazać. Jak zauważyłyście lubię wykorzystywać tekturki, mimo że wzory się powtarzają, kartki są czasem podobne, ale jednak nie ma identycznych.

Dziś jeszcze zaległe komunijne, które zrobiłam na 14 maja.
Na początek kartki od chrzestnych, czyli trochę większe i w kopertach 3D. Przepraszam za jakość zdjęć,często są robione późno, albo bardzo wcześnie rano,a wtedy oświetlenie jest jakie jest;)

Dla Mikołaja...









Dla Olka...





I trochę mniejsze.
Dla  Mai...


Dla Zuzi...


Dla Mai...


I razem...

Mam nadzieję, że jeszcze Wam się nie znudziły moje tworki, bo czeka następna partia robiona na 21.05;)

Jeszcze parę fotek ogrodowych;)





Pozdrawiam cieplutko:)